Zmiany na egzaminie na prawo jazdy – co czeka nas w tym roku?

Jeszcze w roku 2019 wiele osób dyskutowało na temat zmian, które mają pojawić się podczas zdobywania upragnionych dokumentów prawa jazdy. Zmiany są niewielkie, jednak wpłyną zdecydowanie na przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy kategorii B, zdecydowanie na korzyść osób, które podchodzą do takiego egzaminu. Niektóre ośrodki egzaminacyjne testowały zmiany już w zeszłym roku, jednak na dobrze we wszystkich ośrodkach zaczęły one obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku.

Jakie konkretne zmiany zostały wprowadzone?

Na całe szczęście zmiany nie są drastyczne. Same kryteria do zdobycia wymarzonej „dyskietki” nie uległy zmianie, aczkolwiek zmianie uległy kwestie organizacyjne, które tylko w niewielkim stopniu wpłyną na sam egzamin.

Najważniejszą zmianą jest ilość przeprowadzanych egzaminów podczas jednego dnia. Na ten moment nie było nałożonych żadnych ograniczeń na ośrodki egzaminowania, przez co dziennie przez te miejsca przewinęły się dziesiątki przyszłych kierowców. Na ten moment podczas całego dnia może być przeprowadzonych maksymalnie 8 egzaminów przez jednego egzaminatora, czyli maksymalnie 1 osoba na godzinę czasu. Zmiana ta została wprowadzona po to, aby przyszli kierowcy nie czuli dyskomfortu i presji czasu, a egzaminator mógł w spokoju przeprowadzić cały proces sprawdzenia umiejętności przyszłego kierowcy. Mówi się, że egzaminatorzy mieli korzyści od swoich przełożonych względem przeprowadzania jak największej ilości egzaminów, aczkolwiek jest to mit, bo na wynagrodzenie egzaminatora nigdy nie wpływała ilość osób, dla których przeprowadzany był egzamin państwowy.

Drugą, ważną zmianą jest termin przeprowadzonego egzaminu. Do tej pory zdarzały się przypadki, gdy kandydat na kierowcę przyjeżdżał na egzamin o wyznaczonej godzinie, a i tak musiał odczekać swoje w kolejce, gdyż godzina była podana tylko orientacyjnie. W tym roku to się już zmieniło, a więc wskazana w piśmie informacyjnym godzina egzaminu może maksymalnie opóźnić się o piętnaście minut. Powodem tej zmiany było przede wszystkim nastawienie kursanta do przeprowadzania egzaminu, co ma pozwolić zaoszczędzić stresu podczas oczekiwania na swoją kolej. A co w przypadku spóźnienia się na wyznaczoną godzinę? Niestety w takim przypadku egzamin automatycznie zostanie niezaliczony. Teoretycznie zmiany te to duże ułatwienie dla kandydatów, aczkolwiek patrząc z drugiej strony, kolejki oczekiwania na terminy egzaminów zdecydowanie się wydłużą, bo ośrodki będą miały ograniczone moce przerobowe na przeprowadzenie egzaminów państwowych.

Czy zmiana wpłynie na ceny egzaminów?

Wprowadzenie tych zmian ma przynieść przede wszystkim wiele korzyści dla osób, które podchodzą do egzaminu państwowego na prawo jazdy. Niestety ośrodki egzaminacyjne nie są zadowolone ze zmian, które wprowadził polski rząd. Spowodują one mniejszą ilość przeprowadzanych egzaminów i to o około 20 %, przez co zmniejszą się wpływy na konta ośrodków, a to może skutkować podwyższeniem cen za egzaminy. Jakby nie patrzeć, koszty egzaminów nie zmieniły się przez ponad 6 lat, a wiadomo, że wszelakie koszty z obsługą egzaminów każdego roku rosną (w tym między innymi koszty paliwa, koszty amortyzacji samochodów, zarobki egzaminatorów, itp.). Czy to skończy się podwyżkami egzaminów? Zapewne tak, aczkolwiek na ten moment ceny egzaminów pozostają bez zmian i na razie nie widać żadnych deklaracji ze strony dyrektorów ośrodków egzaminacyjnych, aby koszty te miały zostać podniesione, więc na ten moment przyszli kierowcy nie mają się o co martwić.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email